cannon

Poniec i pomoc poszukiwaczy

Jak podaje portal gostyn24.pl, do miejscowości Poniec w województwie wielkopolskim zjechało kilkudziesięciu pasjonatów historii. Celem zjazdu jest pomoc w poszukiwaniach na polu bitwy pod Poniecem, do której doszło w 1704 roku. Podczas prac poszukiwawczych użyte zostaną m.in. detektory i georadary.

– Naszym celem jest przebadanie prawie 100 ha terenów, ale to jest tylko jeden z wycinków tego pola bitwy, bo tutaj walki toczyły się na ogromnym obszarze – mówi historyk Damian Płowy, dodając, że badania mają trzy cele. – Chcemy znaleźć jak najwięcej artefaktów związanych z bitwą, bo wcześniej nie było profesjonalnych badań prowadzonych na taką skalę. Po drugie chcielibyśmy zlokalizować mogiły poległych żołnierzy i zająć się dwoma legendami – kontynuuje nasz rozmówca. – Chcemy zweryfikować miejscowe podania o tzw. szwedzkiej górce oraz spróbować zlokalizować trzy saskie armaty, które według źródeł saskich miały zostać porzucone – wyjaśnia Damian Płowy. Według nieoficjalnych informacji sporo znalezisk dokonali miejscowi mieszkańcy. – Według naszej wiedzy znaleziono kilka armat na tym polu bitwy, ale też guziki i kule muszkietowe – dodaje historyk.

Bitwa stoczona została w pobliżu miejscowości Poniec przez kawaleryjską armię szwedzką (7 000 żołnierzy) dowodzoną przez króla Karola XII z korpusem saskim (4 900 żołnierzy) dowodzonym przez Johanna Matthiasa Schulenburga.

Ścigany przez Karola XII (7 000 jazdy) generał saski Johann Matthias Schulenburg (4 000 piechoty i 900 jazdy) wieczorem 7 listopada doszedł do wniosku, że nie zdąży uciec Szwedom. Postanowił zatem stoczyć bitwę obronną pod Poniecem, na północ od wsi Janiszewo. Sasi ustawili się w dwie linie, przy czym w centrum stanęła większość piechoty, a na skrzydłach nieliczna jazda wzmocniona dwoma batalionami. Działa ustawione zostały między obu liniami. Nocą 8 listopada jazda szwedzka z marszu rozproszyła jazdę saską i rozbiła dwa saskie bataliony. Jednak szarża Szwedów na saskie centrum załamała się w zmasowanym ogniu piechoty i artylerii. Wykorzystując korzystne warunki terenowe Sasi ustawili się w czworobok. Z tyłu przed szarżą chronił ich las, a z przodu rów. Szwedzi szarżowali aż pięć razy, jednak bez powodzenia. Gdy Karol XII wycofał się do Ponieca, Johann Matthias Schulenburg natychmiast to wykorzystał, zostawił rannych i ruszył w kierunku Odry. Zdążył przeprawić swe wojska, zanim na drugim brzegu pojawiła się jazda szwedzka.

W bitwie Sasi stracili 500 ludzi i 1 działo, Szwedzi natomiast 1 500 ludzi . Bitwa taktycznie była nierozstrzygnięta, strategicznie natomiast wygrał ją jednak generał Johann Matthias Schulenburg, który zdołał uratować swój korpus przed zniszczeniem. Nie zmieniło to faktu, że bitwa ta była ukoronowaniem udanej dla Karola XII kampanii roku 1704, w wyniku której Wielkopolska została całkowicie oczyszczona z wojsk saskich.

 

Źródła :
Wikipedia.plgostyn24.pl

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar

wpDiscuz